piątek, 30 października 2026

Spacer

 Są takie dni, gdy maluch śpi w wózeczku i można iść na spacer. Nie myśleć o obiedzie, sprzątaniu, ogródku i tak dalej. Zrobić coś niepoliczalne go, bez widocznych efektów.








czwartek, 29 października 2026

Oddech

 Nasza najmłodsza latorośl skończyła osławione 3 miesiące, a nawet 100 dni ! Teraz to już na pewno nie będzie żadnych problemów, tylko sama słodycz ;)


Joanna trochę się już przedstawiła ze spaniem. Zdarza jej się często spać nawet do 7.00, więc jutrznią modlimy się we dwoje z G, a nie w troje, nosząc niemowlaka. Łatwiej ją uspokoić i - przede wszystkim - bardzo dużo się uśmiecha. Asia jest bardzo kontaktowa i chce mówić. Słodziak z niej. Widzę, że pomimo trudnych początków, wszystkie dzieci ją kochają i rozumieją, że maluszki czasem płaczą. 

Dla mnie ważne jest wiedzieć, że to wszystko, cala moja historia, naszego małżeństwa, dzieci, wszystko - ma sens.  Bóg ciągle mi to przypomina i pokazuje na nowo, żebym była szczęśliwa. Jak uciekam od krzyża, którym są dla mnie wszystkie trudności i cierpienia związane z wychowaniem dzieci, to ogarnia mnie niepokój i nie wiem, dokąd zmierza moje życie. Gdy się zgadzam na wszystko, co przychodzi - mam pokój.  












czwartek, 8 października 2026

11 tygodni i trochę

Dotrwaliśmy - dzięki Bogu - do tego dnia. Żyjemy, mamy się dobrze. Po kilku tygodniach nocnych płaczów i noszenia, Joanna zaczęła spać lepiej w nocy. W prawdzie wstajemy razem z nią o 5.00, ale jak noc jest przespaną - to jest ok. 
Oczywiście, codziennie są normalne zmagania, nerwy, zmęczenie, praca itd. Ale to wszystko ma sens. 

Bo miłość na sens.













 

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Joanna

 20 lipca, w poniedziałek, o godz. 17.05 urodziła się nasza córka Joanna. Jest zdrowym, ślicznym dzieckiem i bardzo ją wszyscy kochamy. 

Poród był indukowany, ale było ok, bo dostałam znieczulenie zewnątrzoponowe.


Dziś Asia ma już dwa tygodnie. Je, śpi i płacze - jak to noworodek. 

Dom funkcjonuje. Są wakacje, więc starsze dzieci pomagają mi z młodszymi i jakoś ogarniamy .


Na poziomie wydarzeń wszystko jest dobrze, ale mnie i tak czasem dopadają poporodowe smutki i strachy. Powtarzam sobie wtedy: Aga, to wszystko jest normalne i minie. Biorę na przeczekanie.












środa, 13 maja 2026

Leżę i nie wierzę

 Na południowej drzemce z Maciusiem sobie leżę i nie wierzę, że minęło już ponad rok od ostatniego wpisu, że jestem już w 30 tygodniu ciąży i właściwie za dwa miesiące mogę już tulić naszą córeczkę Asię.