20 lipca, w poniedziałek, o godz. 17.05 urodziła się nasza córka Joanna. Jest zdrowym, ślicznym dzieckiem i bardzo ją wszyscy kochamy.
Poród był indukowany, ale było ok, bo dostałam znieczulenie zewnątrzoponowe.
Dziś Asia ma już dwa tygodnie. Je, śpi i płacze - jak to noworodek.
Dom funkcjonuje. Są wakacje, więc starsze dzieci pomagają mi z młodszymi i jakoś ogarniamy .
Na poziomie wydarzeń wszystko jest dobrze, ale mnie i tak czasem dopadają poporodowe smutki i strachy. Powtarzam sobie wtedy: Aga, to wszystko jest normalne i minie. Biorę na przeczekanie.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz