sobota, 19 listopada 2016

Malynka

Po pierwsze: nie pisuję, bo czasu nie mam. A jak mam, to nie chce mi się na tym maliniaku.
Bo mus jest powiedzieć, że laptop znów ma focha (starczego). Grzesiek kupił ostatnio taką mydelniczkę z dziurami w kształcie maliny, mówi że to komputer jest i mogę sobie z niego korzystać. Ale on się wiesza. Mydelniczka oczywiście, nie Grzesiek. A taki miał być super (komputer, bo G jest bardzo super).

piątek, 4 listopada 2016

Lewy pas

Widziałam kiedyś naklejkę z napisem " Lewy pas to nie kółko różańcowe".
Poczyniłam refleksję nad tym, jakie ludzie mają  wyobrażenie o kółkach różańcowych i wyszło mi , że nie najlepsze. Bo z czym kojarzy Ci się Drogi Czytelniku kółko różańcowe? Z babciami w beretach z wełny angorskich kóz? Zapewne trochę tak... Przyznaję, że i mnie to wyobrażenie nawiedza. Ale czas to zmienić!

niedziela, 23 października 2016

Traktat o smażeniu fasoli

Bóg Cię kocha.
Za darmo.
Był i jest z Tobą w tym, co teraz przeżywasz. W Twoich problemach, zranieniach, chorobach, biedzie - lub bogactwie.
Bez względu  na to, czy w to wierzysz, czy nie. Kocha Cię.


I to jest sedno sprawy.

sobota, 24 września 2016

Rozmowy ostateczne.

- Mamo.
- Tak Basiu.
- Wiesz, ty jesteś zła i dobra.
- Tak. Jestem i trochę zła i trochę dobra. Myślę, że nie tylko ja tak mam... Trudno być dobrym.
- Nie martw się. To nic nie szkodzi.

niedziela, 4 września 2016

Dzień Matki

Nie wiem, kto wymyślił, że Dzień Matki jest świętowany  26 maja. Moim skromnym zdaniem powinien być 2 września.
W ostatni piątek, 2 września, Grzesiek zawiózł Basię do przedszkola, a ja poszłam ze śpiącą  Marynią w wózeczku na bazarek. Szłam w swoim tempie, nikt mnie nie szarpał za spódnicę ani nie podnosił jej dużo za wysoko. Nie uciekał, nie marudził, nie wołał "Kup mi!". Wiedziałam, że wrócę do domu i będę miała trochę czasu na ogarnięcie domowych spraw. Na bazarku słyszałam, jak jedna z klientek mięsnej budki mówiła do drugiej:
- Jak dobrze, że poszli do szkoły. Myślałam, że oszaleję przez te wakacje.

piątek, 26 sierpnia 2016

Z placu zabaw

Gabryś: Dlaczego widać księżyc w dzień?
Ciocia: Bo czasem tak jest, że w ciagu dnia widać księżyc, chociaż świeci słońce.
Gabryś: Ale dlaczego widać księżyc?
Basia: Bo jesteś chłopcem.